Biżuteryjnie - stoję w miejscu. Broszka i wisior czekają na wykończenie... Ech, skończę je wkrótce, mam nadzieję ;)
Słuchawki to nieposłuszne stwory. Plączą się, supełkują, prowadzą koczowniczy tryb życia w naszych torbach, gubią (jak moje ostatnio :() Trzeba było coś z tym zrobić! Znalazłam na zszywce tego misia i to właśnie on zainspirował mnie do stworzenia poniższego etui :) Sam miś ogólnie jest przeznaczony tylko do przytrzymywania słuchawek. Ja oczywiście zmieniłam co nie co, a wynikiem jest czarne, z różowymi bąbelkami etui. Dodałam guziczek (tak, 'trzymadełko' na środku jest rozpinane:)), by po wsunięciu słuchawek, te nagle się nie "wyślizgnęły". Ogólnie rzecz biorąc nie mogłam się zdecydować jaki kolor muliny będzie pasował do obszycia. Czarnej brak, za dużo mocnego różowego też być nie może, zaczęłam pudrowym różem, ale po chwili chciałam zobaczyć jak będzie się prezentował kolor fioletowy. Kobieta zmienną jest ;) W sumie efekt końcowy jest nie najgorszy, a ja się cieszę, że wreszcie telefon i słuchawki będą już zawsze (no może prawie) zawsze razem ;)
Dobrej nocki :)
piątek, 12 października 2012
piątek, 5 października 2012
opalowa ośmiornica
Od poniedziałku zaczął się rok akademicki. Mogę się pochwalić, studiuję filologię francuską :) No i oczywiście już na starcie złapało mnie choróbsko! Przez to niestety zaniedbam zapewne trochę bloga (mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone :)). Posty będą dodawane rzadziej, "generalne" przeglądanie i komentowanie prawdopodobnie będzie odbywało się w weekendy (a nie jak zazwyczaj, kilka razy na dzień). To już chyba koniec wyjaśnień :)
Chciałam również przekazać, że wracam do nauki sutaszu :). Bardzo mi się ta technika podoba, a gdy zdobędzie się już wprawę, przy odrobinie wyobraźni, można stworzyć naprawdę fantastyczną biżuterię. Chyba jak większość, jestem samoukiem, w dziedzinie sutaszu również. Byłabym wdzięczna, gdybyście Wy - koleżanki z dłuższym stażem i większym doświadczeniem w tej technice, mogły udzielić jakiś drobnych rad, gdy pojawią się u mnie sutaszowe błyskotki :)
Prosty wzór (od czegoś trzeba zacząć :)), wisiorek +/- 10cm, kaboszon - opal, opalowe drobne koraliki, znajdzie się również turkus-rodzynek :) zawieszony na 60cm posrebrzanym łańcuszku. Zapięcie typu federing. Jako łączników w łańcuszku użyłam opale i turkusy.
Chciałam również przekazać, że wracam do nauki sutaszu :). Bardzo mi się ta technika podoba, a gdy zdobędzie się już wprawę, przy odrobinie wyobraźni, można stworzyć naprawdę fantastyczną biżuterię. Chyba jak większość, jestem samoukiem, w dziedzinie sutaszu również. Byłabym wdzięczna, gdybyście Wy - koleżanki z dłuższym stażem i większym doświadczeniem w tej technice, mogły udzielić jakiś drobnych rad, gdy pojawią się u mnie sutaszowe błyskotki :)
Prosty wzór (od czegoś trzeba zacząć :)), wisiorek +/- 10cm, kaboszon - opal, opalowe drobne koraliki, znajdzie się również turkus-rodzynek :) zawieszony na 60cm posrebrzanym łańcuszku. Zapięcie typu federing. Jako łączników w łańcuszku użyłam opale i turkusy.
Skąd taki tytuł posta? No nie wiem, wisiorek skojarzył mi się z ośmiornicą albo jakąś kałamarnicą :O
Miłego wieczoru :)
sobota, 29 września 2012
czwartek, 27 września 2012
wtorek, 25 września 2012
niedziela, 23 września 2012
poniedziałek, 17 września 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)